Zaczęliśmy mecz fatalnie, sporo błędów, dużo strat, niecelnych rzutów i w pewnym momencie przegrywaliśmy już różnicą 20 punktów.
W przerwie meczu rozmawialiśmy o sile, charakterach, nadziei i wielu innych ważnych kwestiach.
Na 2:44 minuty do końca meczu wyszliśmy na prowadzenie i już nie daliśmy sobie "wyrwać" tego zwycięstwa.
Ale nie o tym chcemy napisać.
A o czymś o wiele ważniejszym!
Każdy z Nas ma chwile, momenty, dni, kiedy nic nam nie wychodzi, wiele rzeczy nie ma sensu, czujesz się kiepsko, jesteś załamany, ale pamiętaj, by NIGDY nie tracić poczucia własnej wartości.
To nie wynik, ocena w dzienniku czy zwycięstwo definiuje kim jesteś!
Ten mecz to przykład, że z każdej sytuacji jest wyjście, że jeśli jesteś konsekwenty, zdeterminowany, nie przestajesz wierzyć w siebie i swoje umiejętności, to w końcu sobie poradzisz!
Ważne, by się starać, komunikować, kiedy potrzeba- szukać pomocy, wsparcia u drugiej osoby.
Ten post kierujemy szczególnie do dzieci, by w dobie ostatnich tragicznych i dramatycznych wydarzeń wiedziały, że nigdy nie są same!
Że jeśli sobie z czymś nie radzicie to nie bójcie się rozmawiać, prosić o pomoc, wsparcie.
Czasami nawet kogokolwiek, ale nie "zamykajcie" się w żółwiej "skorupie", nie myślcie, że to koniec!
Nawet po najgorszej burzy, prędzej czy później wychodzi słońce!
Na końcu apelujemy do rodziców, opiekunów - rozmawiajmy ze swoimi dziećmi, obserwujemy ich postawy. Natychmiast reagujmy, kiedy dzieje się coś "dziwnego". Nie lekceważmy nawet najmniejszych sygnałów.